Category: Takie tam


Prawdziwy Draven

Odpowiedników wielu bohaterów można znaleźć w realnym świecie tak jak np jest z Orianną, właśnie przypadkiem nadziałem się na realnego Dravena …

Czyż oni nie są podobni?

Cóż autorzy gry wiedzą co dobre …

Internet to rzecz wspaniała, znalazłem w nim ciekawa stronę, na której możemy podejrzeć wszystkie skiny

http://lol.zones.gamebase.com.tw/skin_view/fiddlesticks

Nie przeraźcie się chińskim, mamy menu z prawej strony z napisem EN – dzięki temu stronka jest po angielsku

Tego typu produkcji jest więcej, ale ta jest całkiem fajna jednak potrzebna jest minimalna znajomość angielskiego.

Jestem świeżo po zakończonym meczu na rankedzie i naszła mnie pewna refleksja. Jak to z nami graczami jest, hmm? Do czego zmierzam? Gdy wszystko idzie gładko jak po maśle jest cacy, czytamy piękne „GJ! GJ TEAM!” i inne wlazodupy, następuje ogólna mobilizacja, jednak gdy tylko coś (nawet) chwilowo pierdo…walnie zaraz widzimy „noob, report, go **** your mom idiot, wtf?!”. Ja pytam się dlaczego? Czy nie można spróbować spiąć półdupków i czegoś zrobić, wciąż się wzajemnie dopingować? Nie zawsze się da wiele wskórać,  dlatego możemy wpisać sobie /surrender . Oczywiście największa „spinka” widoczna jest na grach rankingowych ponieważ tutaj mamy tzw. elo, którego nikt nie chce stracić, wiadomo prestiż pośród świty na liście znajomych ale tak czy siak każdy wygrywać lubi. Jednak co ma mój ranked do całej spiny? Otóż przywoływacze dostawaliśmy taki wpierdol, że grzmiało z nieba (chociaż możliwe, że to była burza), początkowo średnio ogarniał Malphite w dżungli, ja Alistarem ssałem pytonga Ezrealowi a Tristana obrabiała patelnie Lux – bywało, że zmienialiśmy partnerów dla rozrywki. Biedny Kennen na solo top i Karthus (no tak, nie zbanowali go :O) na midzie raczyli się godnymi pojedynkami. Jak tak dostawaliśmy w dupę i nie było żadnych chorych komentarzy wcześniej wymienionych to padło magiczne hasło „ALL MID BITCHES! LET’s FU.CK THIS NOOBS” (pisownia oryginalna) no i my poszli, ale huczało, husaria to przy nas NIC. Wpadłem zrobiłem dwa stuny + ulti, wiadomo ryj nie szklanka, nie potłucze się ale skleić ryja chirurg idealnie nie może także dałem sygnał, potem malphite z ulti i cała zgraja. Efekt? Zwycięstwo i lizanie tyłków.  O co mi chodzi? Pomimo ładnego dostawania w dupę obyło się bez wrzut i na hasło wszyscy, poszli wszyscy (tak wiem, to wymagało minimalnego ogarnięcia) z chęcią dopierdolenia przeciwnikowi, więc na przyszłość drodzy czytelnicy nie prujcie japy na kolegę nieogara tylko mobilizacja i jak husarzy na koniach, ku chwale!